Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 904 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Krotka notka

sobota, 03 lipca 2010 15:19

Zachecam was do przeczytania artykulow po lewej stronie. Nie dokonczylam jeszcze wszystkich tematow, ale postaram sie je dokonczyc jak najszybciej. Narazie mozecie poczytac o koncu swiata, cierpieniach, homoseksualizmie i Biblii. Mam nadzieje, ze ten blog pomoze wam w poznaniu prawdy Bozej i budowaniu wiary. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
Sylwia


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Koniec swiata cz.1

sobota, 03 lipca 2010 15:11
Poeta Robert Frost napisał: „Niektórzy twierdzą, że świat skończy się w ogniu, inni, że lodem zmrożony". Uczeni wysuwali wiele innych możliwych scenariuszy końca świata:

1. Drugie prawo termodynamiki. Prawo to głosi, że wszystko we wszechświecie zmierza ku entropii - ku nieuporządkowaniu i chaosowi. Jeśli nie z innych, to z tego prostego powodu, prędzej czy później, wszystko zapadnie się i pogrąży w nicości. Nie będzie żadnego światła, żadnego życia, tylko zimna ciemność w całym kosmosie. Ta perspektywa nie pozostawia zbyt wiele nadziei na przyszłość.

2. Rozszerzanie się wszechświata. Od początków XX wieku niektórzy astronomowie wierzą, że wszechświat się rozszerza. Jeżeli nadal będzie się rozszerzał, to w końcu wszystko rozproszy się i zamieni w nicość, niezdolną do podtrzymania jakiegokolwiek życia.

3. Kurczenie się wszechświata. Z drugiej strony, są tacy, którzy snują przypuszczenia, że proces rozszerzania odwróci się i cały wszechświat zacznie się kurczyć do wymiarów cząstki elementarnej. Rozszerzanie się czy kurczenie wszechświata - w końcu, z naszego punktu widzenia, i tak żadna z nich nie daje nam nadziei na przyszłość.

4. Inwazja obcych. Z uwagi na rozmiary wszechświata, matematycznie rzecz biorąc, życie na innych planetach jest możliwe, choć nadal pozostaje to w kręgu naukowej fikcji. Jeśli więc na innych planetach żyją inteligentne istoty (czy to łagodne, jak E.T., czy złe, jak najeźdźcy z filmu Dzień Niepodległości) i jeśli kiedykolwiek do nas dotrą, to nie ulega wątpliwości, że istoty zdolne do pokonywania ogromnych przestrzeni kosmosu mogłyby stanowić dla nas zagrożenie, gdyby tylko chciały. A nawet gdyby nie miały złych zamiarów, to przywleczone przez nich zarazki mogłyby zmieść nas z powierzchni Ziemi prędzej, niż średniowieczna czarna zaraza dużą część mieszkańców Europy.

5. Asteroidy. Zarazki obcych nie są jedynym potencjalnym zagrożeniem ze strony kosmosu. Asteroidy już wcześniej trafiały w Ziemię, więc możliwe jest, że wydarzenia takie znowu się powtórzą. Kiedy i gdzie nastąpi to wielkie zderzenie - nie wiadomo, ale wielu wierzy, że w końcu nadejdzie. Jak wielkie i jakie pociągnie za sobą zniszczenia - nie wiemy; wiemy tylko tyle, że jeśli asteroida będzie dostatecznie duża, jej uderzenie w Ziemię może położyć kres wszelkiemu życiu. [w górę]

6. Czarne dziury. Czarne dziury to zapadnięte gwiazdy o tak silnej grawitacji, iż nic, nawet światło, nie jest w stanie wydostać się z ich powierzchni. Nie wiemy, ile tego rodzaju obiektów występuje w otaczającym nas kosmosie. Niektórzy twierdzą, że tylko w naszej galaktyce istnieją ich miliony. Przypuszcza się, że ciała te dryfują w przestrzeni. Jeśli jedna z czarnych dziur znalazłaby się dostatecznie blisko naszego Układu Słonecznego, mogłaby wytrącić planety z ich orbit. Jeśli coś takiego przytrafiłoby się Ziemi, to albo spłonęlibyśmy pod wpływem żaru słonecznego, albo zamarzlibyśmy w zimnej przestrzeni kosmicznej.

7. Wybuchy na Słońcu. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada zniszczenie życia na Ziemi wskutek gwałtownego wybuchu na Słońcu i związanej z nim emisji potężnej fali magnetycznej. Zdarzało się już, że wybuchy na Słońcu w niewielkim stopniu zakłócały telekomunikację i przekaz energii elektrycznej na Ziemi. Jeśli na Słońcu nastąpiłby wybuch znacznie silniejszy od tych, jakie zanotowano do tej pory (co przypuszczalnie ma miejsce na innych gwiazdach), mógłby upiec Ziemię tak szybko, jak się piecze ciasto.

8. Globalne ocieplenie. Nie wdając się w żadne polityczne dywagacje związane z globalnym ociepleniem, uczciwie musimy przyznać, że świat się rozgrzewa. Jeśli nie nastąpi zahamowanie tego procesu, możliwe są różne scenariusze: od stopnienia czap lodowych na biegunach po zmiany środowiskowe sprzyjające rozwojowi rozmaitych szkodników, które zniszczą plony.

9. Wojna światowa. Bardziej bezpośrednim zagrożeniem jest wojna. Pomimo redukcji arsenałów nuklearnych, nadal istnieje dość broni tego typu, by przynajmniej dwunastokrotnie zniszczyć życie na ziemi. Istnieje także zagrożenie ze strony broni biologicznej i chemicznej, naprawdę mogące spędzać sen z powiek.

10. Epidemie. Nie każda również z siejących spustoszenie chorób została wyhodowana w tajnych laboratoriach; sama natura nas w tym wyręcza. Miliony ludzi umierają co roku z powodu chorób zakaźnych, które nie znają granic narodowych, kulturowych i etnicznych. Jeszcze bardziej przerażające jest to, że wiele chorób staje się odpornych na antybiotyki. W ciągu dwudziestu lat od pojawienia się choroba AIDS stała się ogólnoświatową plagą. W świecie, w którym ludzie podróżują szybko i daleko, kto wie, jakie nowe choroby w zawrotnym tempie pokryją kontynenty swoją niszczycielską siłą?

11. Katastrofa biotechnologiczna. Choć do tej pory nie orzeczono, czy stosowana w rolnictwie inżynieria genetyczna jest dla nas dobra, czy zła, to jednak pewne dowody wskazują, że genetyczne modyfikacje roślin mogą oddziaływać na inne gatunki, czego konsekwencje trudno dziś przewidzieć. Niektórzy martwią się spustoszeniem, jakie może spowodować pojawienie się jakiegoś superchwastu czy superszkodnika. Żaden z tych scenariuszy nie daje nam jakiejkolwiek nadziei na przyszłość.

12. Lepsze zakończenie. Być może powinniśmy zatytułować ten artykuł „12 możliwych końców świata", gdyż jest jeszcze jeden sposób, o którym nie powiedzieliśmy do tej pory - jedyny, który daje nam nadzieję. Dla milionów ludzi na przestrzeni dziejów, jak również obecnie, oczekujących takiego końca, jest on ukoronowaniem, spełnieniem i kulminacją wszelkich nadziei, w które wierzyli. Ten sposób końca świata to powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, który powróci na ziemię, by zabrać ze sobą tych, których odkupił swoją własną krwią. [w górę]

 

  • „Jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego" MAT. 24,27-28.
  • „Sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy" 1 TES. 4,16-18.
• „Dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną" 2 PIOTRA 3,10.

 

Podczas powtórnego przyjścia Chrystusa dzieła ludzkie na ziemi zostaną zniszczone mocą Bożą, która objawi się z taką siłą i potęgą, jakiej nigdy nie widziało oko ludzkie. Zaprzeczając ludzkiej logice i nauce, obnażając płytkość ludzkiej mądrości, Jezus Chrystus pojawi się na niebie. Tym samym głosem, który powołał do istnienia światło, przemówi znowu, a ci, którzy umarli ufając Mu, zostaną wzbudzeni, aby cieszyć się na wieki na odnowionej ziemi owocami Jego pojednawczej ofiary złożonej za nich.

Inne scenariusze końca świata, które wspomnieliśmy, są albo przesadzone, albo zbyt odległe. Wszystkie też są przygnębiające, gdyż nie niosą żadnej nadziei ani obietnicy, a jedyne, co oferują, to ostateczne unicestwienie ludzkości, po której nie pozostanie żaden ślad. W przeciwieństwie do tych ponurych scenariuszy, powtórne przyjście Chrystusa jest tak samo pewne, jak Jego pierwsze przyjście, kiedy to - przez swoje życie, śmierć i zmartwychwstanie - odkupił wszystkich, którzy wierzą w Niego jako swojego Zbawiciela. „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu" MAR. 10,45. On przyjdzie powtórnie na ziemię, by zabrać tych „wielu", których odkupił. Gdy to uczyni, ten świat dojdzie do swego kresu.

Apostoł Jan, prorok z wyspy Patmos, napisał, iż Bóg ukazał mu „nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły" OBJ. 21,1. Tak więc, „my oczekujemy, według obietnicy [Bożej] nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość" 2 PIOTRA 3,13.

Dobrą nowiną jest to, że koniec świata oznacza nowy początek - świat bez grzechu, bez entropii, bez broni nuklearnej czy biologicznego terroryzmu. Nowy świat pełen miłości, wolności, szczęścia i społeczności ze Stwórcą.

Taka jest obietnica Jezusa. Za jej spełnienie zapłacił na krzyżu. Ta obietnica daje nadzieję wszystkim, którzy złożą swoją ufność w Nim jako jedynym ratunku dla świata - świata, który niewątpliwie zmierza do swojego końca.
 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bog potepia homoseksualizm

sobota, 03 lipca 2010 15:06

"Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością." 3 MOJŻ. 18,22

Pismo Święte często powtarza nam, że homoseksualizm jest grzechem (Księga Rodzaju 19:1-13; Księga Powtórzonego Prawa 18:22; List św. Pawła do Rzymian 1:26-17; 1 List św. Pawła do Koryntian 6:9). List do Rzymian 1:26-27 naucza o homoseksualizmie, że jest on wynikiem odrzucenia Boga i nieposłuszeństwa wobec Niego. Kiedy człowiek wybiera grzech i niewiarę, Bóg daje mu najgorsze i najbardziej zdeprawowane grzechy, by pokazać, że życie bez Bożych prawd jest puste i bezsensowne. 1 List do Koryntian 6:9 wyjaśnia, że homoseksualiści nie odziedziczą Królestwa Bożego.

Bóg nie stworzył nikogo z pragnieniem, by stać się homoseksualistą. Biblia naucza, że człowiek staje się homoseksualistą, gdyż zgrzeszył (List św. Pawła do Rzymian 1:24-17), i dlatego, że sam podjął taką decyzję. Niektórzy ludzie mogli urodzić się z większą tendencją do homoseksualizmu, podobnie jak niektórzy rodzą się z większą tendencją do przemocy i innych grzechów. Nie stanowi to wytłumaczenia czy wymówki, gdy ktoś wybiera grzech i poddaje się grzesznym pożądaniom. Gdy ktoś rodzi się z większą podatnością do złości czy furii, czy usprawiedliwiamy jego złe uczynki? Oczywiście, że nie! To samo dotyczy homoseksualizmu.

Biblia nie traktuje jednak homoseksualizmu jak „większego" grzechu niż inne grzechy. Każdy grzech jest występkiem przeciwko Bogu. Jak mówi 1 List św. Pawła do Koryntian 6:9-10, homoseksualizm jest po prostu jednym z wielu występków, które tamują dostęp do Królestwa Bożego. Według Biblii, przebaczenie Boże jest tak samo dostępne dla homoseksualisty jak dla cudzołożnika, człowieka uwielbiającego fałszywych bogów, mordercy, złodzieja, itp. Bóg także obiecuje nam siłę do zwycięstwa nad grzechem, w tym homoseksualizm, dla tych wszystkich, którzy uwierzą, że Jezus Chrystus zbawia (1 List św. Pawła do Koryntian 6:11, 2 List do Koryntian 5:17).


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dlaczego Bog pozwala nam cierpiec? cz.2

sobota, 03 lipca 2010 14:59

Bóg nie stworzył ludzi po to, by cierpieli. Przeciwnie - pierwszej parze, Adamowi i Ewie, dał doskonałe umysły i ciała, przygotował im na mieszkanie przepiękny ogród oraz zlecił ciekawą i satysfakcjonującą pracę (Rodzaju 1:27, 28, 31; 2:8). Ale trwałość ich szczęścia zależała od respektowania władzy Boga oraz Jego prawa do decydowania, co jest dobre, a co złe. Symbolem tego Boskiego postanowienia było drzewo zwane „drzewem poznania dobra i zła" (Rodzaju 2:17). Chcąc dowodzić posłuszeństwa wobec Boga, Adam i Ewa musieli przestrzegać Jego nakazu i nie jeść owocu z tego drzewa. *

Niestety, Adam i Ewa popełnili tragiczny błąd - sprzeciwili się Bogu. Zbuntowane stworzenie duchowe nazwane później Szatanem Diabłem wmówiło Ewie, że podporządkowanie się Stwórcy nie leży w jej interesie. Bóg miał rzekomo pozbawiać ją czegoś wyjątkowo cennego: niezależności, prawa do samodzielnego ustalania, co jest dla niej dobre, a co złe. Szatan twierdził, że jeśli Ewa zje owoc z tego drzewa, ‛jej oczy na pewno się otworzą i na pewno stanie się podobna do Boga, będzie znać dobro i zło' (Rodzaju 3:1-6; Objawienie 12:9). Pierwsza kobieta, obałamucona obietnicą niezależności, zjadła zakazany owoc. Jej mąż postąpił tak samo.

Adam i Ewa odrzucili panowanie Boga

Adam i Ewa odczuli skutki buntu jeszcze tego samego dnia. Odrzucając panowanie Boga, utracili zarazem Jego ochronę i błogosławieństwo wynikające z posłuszeństwa. Bóg wypędził ich z raju, Adamowi zaś oświadczył: „Przeklęta jest ziemia z twojego powodu. W bólu będziesz jadł jej plon przez wszystkie dni swego życia. W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi" (Rodzaju 3:17, 19). W rezultacie Adam i Ewa stali się podatni na choroby i ból, zaczęli się starzeć i w końcu umarli. Cierpienie było odtąd nieodłączną częścią życia ludzkiego (Rodzaju 5:29).

Rozstrzygnięcie kwestii spornej

Nasuwa się pytanie: Czy Bóg nie mógł po prostu przymknąć oczu na grzech Adama i Ewy? Otóż nie, ponieważ dodatkowo pomniejszyłoby to szacunek dla Jego władzy i może nawet zachęciło innych do buntu w przyszłości, co przysporzyłoby jeszcze większych cierpień (Kaznodziei 8:11). Ponadto gdyby Bóg zlekceważył owo nieposłuszeństwo, oznaczałoby to, że jest współwinny tej niegodziwości. Pisarz biblijny Mojżesz tak się wyraził o Bogu: „Doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny" (Powtórzonego Prawa 32:4). Aby pozostać w zgodzie z własnymi zasadami, Bóg musiał pozwolić Adamowi i Ewie ponieść konsekwencje nieposłuszeństwa.

Ale dlaczego Bóg od razu nie zgładził tych dwojga ludzi i Szatana, niewidzialnego inicjatora ich buntu? Miał przecież potrzebną do tego moc, a nasi prarodzice nie wydaliby na świat potomstwa dziedziczącego cierpienia i śmierć. Jednakże taka demonstracja mocy Boga nie dowiodłaby słuszności Jego panowania nad rozumnymi stworzeniami. Poza tym jeśliby Adam i Ewa umarli bezdzietnie, znaczyłoby to, że Boży zamiar zaludnienia ziemi ich doskonałym potomstwem skończył się niepowodzeniem (Rodzaju 1:28). Tymczasem „Bóg nie jest jak ludzie (...). Cokolwiek obiecuje, to czyni; mówi - i spełnia się (Liczb 23:19, Today's English Version).

Kierując się doskonałą mądrością, Bóg postanowił, że przez pewien czas nie będzie tłumił tego buntu. Buntownicy mogliby w ten sposób odczuć na sobie skutki niezależności od Boga. Historia miała jednoznacznie dowieść, iż człowiek potrzebuje kierownictwa Stwórcy, a Jego władza przewyższa wszelką władzę ludzi czy Szatana. Jednocześnie Bóg poczynił kroki, by urzeczywistnić swe pierwotne zamierzenie co do ziemi. Obiecał pojawienie się „potomstwa", które ‛rozgniecie głowę' Szatana i raz na zawsze położy kres jego rebelii oraz jej zgubnym konsekwencjom (Rodzaju 3:15).

Zapowiedzianym Potomkiem okazał się Jezus Chrystus. W Liście 1 Jana 3:8 czytamy: „Syn Boży po to się ujawnił, by zniweczyć dzieła Diabła". W tym celu Jezus oddał w ofierze swe doskonałe życie ludzkie, płacąc okup umożliwiający dzieciom Adama wyzwolenie z odziedziczonego grzechu i śmierci (Jana 1:29; 1 Tymoteusza 2:5, 6). Kto naprawdę wierzy w ofiarę Jezusa, może liczyć na trwałe uwolnienie od cierpień (Jana 3:16; Objawienie 7:17).


oceń
0
5

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dlaczego Bog pozwala nam cierpiec? cz.1

sobota, 03 lipca 2010 14:53

PYTANIE, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia, od stuleci nurtuje wielu filozofów i teologów. Niektórzy zdecydowanie twierdzili, że musi On być za nie odpowiedzialny, skoro jest wszechmocny. Autor Homilii pseudoklementyńskich, apokryficznego dzieła z II wieku, dowodził, iż Bóg rządzi światem dwiema rękami. Lewą, czyli Diabłem, powoduje cierpienia i nieszczęścia, natomiast prawą, poprzez Jezusa, zbawia i błogosławi.

Inni, nie chcąc się pogodzić z myślą, że Bóg może tolerować cierpienia, nawet jeśli ich nie sprowadza, zanegowali samo ich istnienie. Mary Baker Eddy napisała: „Zło jest tylko złudzeniem i nie ma realnych podstaw". „Grzech, choroby i śmierć zniknęłyby - gdyby uznać, że są niczym" (Science and Health With Key to the Scriptures).

Patrząc na pasmo tragicznych wydarzeń w historii, zwłaszcza od czasów I wojny światowej, niejeden dochodzi do wniosku, że Bóg po prostu nie jest w stanie zapobiec cierpieniom. Żydowski uczony David Wolf Silverman napisał: „Po holocauście, jak myślę, nie można pochopnie przypisywać Bogu wszechmocy". Później dodał: „Jeżeli Boga można w jakiś sposób zrozumieć (...), to Jego dobroć musi dać się pogodzić z istniejącym złem, a możliwe jest to tylko przy założeniu, iż nie jest On wszechmocny".

Jednak twierdzenia, że Bóg jest współwinny cierpień, że nie potrafi im zapobiec albo że są one tylko wytworem wyobraźni, nie zapewniają dostatecznej pociechy cierpiącym. I co ważniejsze, pozostają w jaskrawej sprzeczności z biblijnym opisem Boga, który jest sprawiedliwy, potężny i troskliwy (Hioba 34:10, 12; Jeremiasza 32:17; 1 Jana 4:8). Jak zatem Biblia wyjaśnia, dlaczego Bóg pozwala ludziom cierpieć? (czytaj cz.2)


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

piątek, 20 października 2017

Licznik odwiedzin:  21 574  

Archiwum

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Artykuly biblijne, modlitwy

Statystyki

Odwiedziny: 21574
Wpisy
  • komentarze: 25
Bloog istnieje od: 2668 dni

Lubię to